Poezja i proza życia

KAJA RAMKA

Opowieść pierwsza

Jako kilkuletnia dziewczynka chciałam mieć taką tajemną moc aby słyszeć myśli innych. Potem przekonałam się, że równie ciekawe jest słuchanie prawdziwych historii – opowieści o tym co się innym przydarza, jakie mają doświadczenia, jakie historie tworzy ich życie – to najciekawszy sposób na bycie w relacji. Gdy ktoś opowiadał mi o koncepcjach trudno było mi utrzymać uwagę – gdy opowiadał mi o sobie byłam uważna, skupiona i ciekawa. Te opowieści miały dla mnie znaczenie i wartość. Zapamiętywałam je w mgnieniu oka – w odróżnieniu od informacji o tym gdzie są złoża węgla czy uranu. Zawsze intuicyjnie rozpoznawałam ukryty smutek czy napięcie. Nigdy nie bałam się łez, a nie odnajdywałam się w wesołkowatej powierzchowności. No cóż chyba byłam taką „starą – malutką”.

Od 2009 roku jestem zawodowym słuchaczem – chociaż to tylko część mojej pracy. Dbam o to by słuchając wydobyć wartości ważne dla moich Klientów. I aby mogli tymi wartościami błyszczeć.
Najczęściej moimi Klientkami są kobiety – piękne, wrażliwe, utalentowane. No przecież innych nie ma – znam tylko takie! Kobiety o artystycznych duszach. Managerki, szefowe, mamy, żony, studentki – o duszy poetek, malarek, tancerek, artystek. Kobiety, które szukają poezji w swoim życiu i czują się przygniecione przez jego prozę. Poezja i proza życia – nierozerwalnie połączone w niekończącym się tańcu. Proza nie istnieje bez poezji, a poezja potrzebuje prozy.

Proza to poranna szarpanina, żeby zdążyć punktualnie wyjść z domu, ze złością poszukujemy zaginionego buta dziecka. A poezja zatrzymuje nas wzruszeniem nad małą stópką w kolorowej skarpetce gdy wciskamy ją do odnalezionego buta. Proza to 2 kilo ziemniaków z warzywniaka, a poezja to że patrzę z zachwytem na torbę, w której je niosę. Tak dokładnie tej, którą dla siebie wybrałam. Proza to gigantyczny raport, który do 17-tej mam przesłać, poezja to kubek kawy z którą do tej pracy siadam. Często jest tak, że proza ma ciężką energię, a poezja jest lekka. Proza daje nam mocne oparcie, poezja – łatwość.

Wyzwaniem jest, że potrzebujemy ich obu – może w różnych proporcjach, w różnych momentach życia. Gdy jesteśmy w nierównowadze – doświadczamy trudności na różnych polach, w relacji z najbliższymi, w pracy, czy w relacji z samą sobą. Także najczęściej takie poczucie trudności to sygnał: Potrzebujesz uwagi! A tę uwagę musisz dać sobie sama – nikt Cię w tym nie wyręczy. Nikt lepiej od Ciebie nie zrozumie czego potrzebujesz.

NAPISZ DO MNIE, UMÓWMY SIĘ NA SPOTKANIE.

kajamariann
188
 Zdjęcia
227
 ludzie
190
 Następujący
Summer rozpusta...
Wakacyjne spotkania pracocholików lub jak to pięknie nazwała Asia - pasjonatów swojej pracy. 
#lato #beza #lemoniada #przyjaźń #pasjonatkiWczoraj w tej samej sukience zorientowałam się że minął miesiąc od powrotu z mojej podróży marzeń. Tylko miesiąc  a tak intensywny jakby rok.  Ale i tak cały czas jak zamknę oczy to biegnę z zakupami przy Central Parku... #przyjaciółki #nycgirl #nyc #kobiety #marzenia #moc #chcęwięcejOstatni dzień przed powrotem, trzykrotny zdobywca Maciejowej śpi i propozycje ruszenia się zbywa pełnym dezaprobaty spojrzeniem.

#cavalier #pies #góry #gorce #wakacje #tęsknięzaspokojemWakacyjne zdobycze. Przyjadą ze mną do domu. Każda przez przypadek do mnie trafiła ale jak wiadomo przypadków nie ma... #książki #książkanawakacje #historie #ciekawe #książkaPieniny. Moc. Piękno. Filtra brak.
Latają czarne bociany nad nami.

#przełombiałki #rzeka #natura #czystośćArizona, Gorce, Ziemia, Dom... #wakacje #gorce #rabka #spokój  #spacer #wieczoremPrzestrzeń, wolność, wzruszenie... Pierwszy raz widziałam Grand Canion na zdjęciach gdy miałam ok 10 lat. Teraz na żywo. Dreams come true... #grandcanion #girlstrip2019 #wolność #wow #niesamowiteBeach time at Floryda... cudnie przysmażona zbieram się do powrotu... #plaża #wakacje #podróż #relaksW drodze. Przez święte ziemie Navajo.Dziękuję że mogę.

#Arizona  #navajo #ustrip #girltrip #love #freedom #grandcanion #navajomonument